RSS
sobota, 14 listopada 2009
marudne popołudnie. Niki właśnie wstała i snuje się po korytarzu wkurzając El, która wlaśnie wróciła z pracy gdzie sprawdziła 22 próbne matury.
- ogoliłam nogi - broni się Niki przed zarzutem, że nie nic nie robi - i teraz jakoś mi zimno.
czwartek, 12 listopada 2009
- moi znajomi mówią mi, że mam fajnych starych - zwierza się Niki z nad laptopa - i muszę im opowiadać jacy jesteście obrzydliwi, żeby im nie było przykro.
- dzięki.
poniedziałek, 02 listopada 2009
w centrum miasta na deptaku El zauważyła grupkę gapiów zebranych wokół Davida Copperfielda, który opowiadał o swoim ubogim dzieciństwie w dolnej bawarii. wspominał harmonijkę, na której grywał i było to tak interesujące, że El wspięła się na podest, żeby lepiej słyszeć. wtedy to okazało się, że jest to zebranie bawarczyków, którzy przyjechali do Katowic krzewić swoje regionalne obyczaje i muzykę. kobiety w bufiastych bluzkach i faceci w krótkich skórzanych spodniach razem z Copperfieldem śpiewali bawarskie zicpolki, a najgłośniej, machając przy tym rzuconą jej przez kogoś bawarską flagą, śpiewała El chcąc wyrazić swój szacunek i życzliwość dla gości.
- dzień dobry Tomku, co ci się stało? - El przywitała grzecznie spóźnionego ucznia, który oprócz swego zwyczajowego stroju (niewiarygodnie obcisłe dżinsy, t-shirt z hasłem rokendrolowym, czarna skórzana kurtka z ćwiekami plus apaszka w panterkę zwisająca z okolic talii) zaopatrzył się  na poniedziałkowy poranek w makijaż typu smoky eyes, o którym El zawsze skrycie marzyła, ale w którym on niestety wyglądał o niebo lepiej niż mogłaby ona.
- a bo ja od piątku jeszcze do domu nie wróciłem i tak jakoś się nie umyłem.
- aha. to usiądź. i może umyj się na przerwie.
- ale mnie makijaż nie przeszkadza.
- nie wątpię.
- a tak przy okazji to nie wiem czy pani pamięta ale pani pożyczała ode mnie piątaka wtedy na koncercie. nie chciałbym tak specjalnie nalegać ale byłbym wdzięczny gdyby pani mi oddała te 5 zeta.
- ok - zgodziła się z ulgą El, bo skoro prosił o zwrot pieniędzy za piwo, to pewnie nie z nim całowała się po koncercie, tylko z kimś odrobinę starszym i nie podlegającym zależności służbowej. Tymczasem Tomek założył okulary, żeby zająć się parafrazami zdań angielskich i czar jego oczu nieco przyblakł.
niedziela, 01 listopada 2009
- no i znowu zaczepiałaś Wróbelka po powrocie z knajpy. a wiesz jak on nie lubi pijanych - skarżył się następnego dnia Apostoł.
- tak? - El obejrzała swoje dłonie pokryte śladami pazurów i zębów Wróbelka i wszystkie okazały się być już nieźle zabliźnione. - ale chyba byłam tym razem delikatniejsza bo nie mam nowych zadrapań.
- taa... - zirytował się Apostoł - wzięłaś do łóżka cały koszyk z kotem i zaczęłaś go energicznie wytrząsać. a Wróbelek trzymał się wikliny pazurami, żeby nie wypaść.
El wróciła do domu w złym stanie i po pokonaniu pewnych trudności ze znalezieniem sypialni i zdjęciem ubrania zapadła w twardy sen przykryta 1 kołdrą i 7 kotami. Po jakimś czasie Apostoł też postanowił się położyć.
- a ty to kto? - zareagowała na jego pojawienie się El
- nieważne - warknął Apostoł - chcę kołdrę.
poniedziałek, 26 października 2009
- co tam w szkole?
- pani z polskiego nie wytrzymała z nami i zaczęła na nas krzyczeć.
- co krzyczała?
- że jej nie szanujemy. i najbardziej nakrzyczała na Błażeja, który sobie słuchał MP3. a on zamiast wysłuchać spokojnie zaczął krzyczeć, że on ją strasznie szanuje, że ona nawet sobie nie zdaje sprawy jak bardzo, najbardziej z całej klasy. więc ona spytała dlaczego w takim razie słucha MP3 na lekcji a Błażej na to, że ją szanuje, ale nie ma ochoty jej słuchać.
niedziela, 25 października 2009
-  zastanawiające - pomyślała El zauważając, że hasło powitalne w jej komórce to 'no to co', u Tykwy na blogu  'no i co?' a powitalne hasło na klatce schodowej jej rodziców napisane markerem przez jej chorego brata to 'no i chuj'.
- Ania się nie obraziła ostatnio, kiedy pokazywaliśmy te wszystkie zdobyczne staniki nad barem itp.? - Olówa zainteresował jak odbierają go młodsze od niego kobiety.
- nie, nie sądzę - odpowiedziała El nie odrywając się od jolki.
- uff. to może napisz do niej, żeby przyszła i pokazała cycki.
- poradź koledze jak ubrać się na przyjęcie urodzinowe twojej babci - prosi El
- dobrze? - pyta Judyta podsuwając karteczkę ze zdaniem: 'i was suit'.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 114